Strefa wypoczynku w małej sypialni bez kanapy
Mała sypialnia nie musi być wyłącznie miejscem do spania. Wystarczy kilka świadomych decyzji, żeby wydzielić kącik, w którym można usiąść z książką albo filiżanką kawy. Kluczowe jest jedno założenie: rezygnujemy z dodatkowego mebla na rzecz funkcji, które i tak pełni łóżko, parapet czy podłoga.
Najprostszym rozwiązaniem jest tapczan z funkcją spania, który zastępuje zarówno łóżko, jak i kanapę. Zanim jednak go kupisz, sprawdź, czy w Twoim przypadku się sprawdzi — na stronie potpot.pl znajdziesz rzetelne porady na ten temat, które pomogą podjąć decyzję bez marketingowego szumu. Warto też ustawić tapczan pod ścianą, a nie na środku pokoju, żeby nie blokować przejścia. Jeśli tapczan odpada, postaw na pufę z pojemnikiem na pościel albo niski stolik z dwoma poduszkami pod nim.
Parapet to często zmarnowana przestrzeń. Szeroki blat przy oknie może pełnić rolę ławki, jeśli dostawisz do niego dwie poduszki i podnóżek. Wtedy strefa wypoczynku powstaje bez zajmowania podłogi. Podobnie działa fotel składany, który po użyciu wsuwasz między szafę a ścianę. Pamiętaj o oświetleniu: mała lampka na wysięgniku przy łóżku albo kinkiet przy parapecie wystarczą, żeby wydzielić kącik bez dodatkowego stolika.
Nie każde wnętrze zniesie dokładanie mebli. Czasem lepiej postawić na jeden wielofunkcyjny element niż trzy osobne. Zmierz dokładnie ściany, zostaw co najmniej 60 cm przejścia i sprawdź, czy drzwi szafy nadal się otwierają. Strefa wypoczynku w małej sypialni powstaje z tego, co już masz — wystarczy inaczej rozstawić to, co stoi w pokoju.